Portal Psychologiczny

Twój Portal Psychologiczny

Informacje

Forum Portal Psychologiczny dostępny przez całą dobe!





Psychologią zainteresowałam się za sprawą splotu raczej przypadkowych wydarzeń. Tak mnie to jednak wciągnęło, że skończyłam studia na tym kierunku. Od początku najbardziej fascynowała mnie psychologia biznesu i psychologia społeczna, ze względu na bardzo praktyczne możliwości zastosowania ich zasad w codziennym życiu. Po jakimś czasie, pomyślałam, że przyjemnie było by dzielić się swoją wiedzą z innymi. Tak powstała idea, której realizacją jest niniejszy portal psychologiczny. Portal to ozdobne wejście, brama do pałacu lub katedry. Niech ten portal psychologiczny stanie się wejściem do fascynującego świata dyscypliny jaką jest psychologia. Portal psychologiczny to miejsce, gdzie możesz zapoznać się z wiedzą ściśle naukową czyli mechanizmami postępowania ludzi, potwierdzonymi badaniami. W portalu psychologicznym znajdziesz również artykuły z pogranicza nauki - o zasadach feng shui czy numerologii. Dlaczego ludzie zachowują się w ten a nie inny sposób, jak sobie radzić w różnych sytuacjach życiowych, o tym dowiesz się z publikacji, jakie oferuje Ci portal psychologiczny. Mam nadzieję, że portal psychologiczny stanie się codzienną miłą i pożyteczną lekturą dla wszystkich, którzy interesują się tą dziedziną.



Artykuły Psychologiczne

Psychologia Kobiety
Psychologia Motywacji afiliacja społeczna
Testy Psychologiczne
Psychologia - prokrastynacja
Psychologia reklamy
Jak sobie radzić - perfekcjonizm
Zakochanie przez przypadek?
Testy psychologiczne 2
Psychologia - Reaktancja

Artykuły Luźne

Feng Shui w sypialni
Numerologia
Rzucanie palenia
Jak spędzić udane wakacje
Feng shui i porządki
Jak sobie radzic - Manipulacja w sklepach
Jak sobie radzic - Manipulacja w sklepach 2
Manipulacja w sklepach odziezowych

PsychoTesty

Test zmiany
Test zwierzęta
Test Kontrola
Test Czy wierzysz w pecha
Test Manipulacja w sklepach
Test Perfekcjonizm
Test Indywidualizm


Aktualności:

Sędziowie z czystymi rękami byliby łagodniejsi?

Może i tak, gdyby zadziałała na nich zasada wykryta przez Simone Schnall z brytyjskiego uniwersytetu w Plymouth. W swoim eksperymencie zleciła studentom ocenę moralną sześciu różnych przypadków. Między innymi osoby, która zafałszowała swój życiorys zawodowy w celu zdobycia intratnej pracy. Studenci z grupy, której polecono umyć ręce przed badaniem, byli bardziej wyrozumiali w swoich osądach w porównaniu do grupy pozostałych badanych. Podobna zależność wystąpiła w eksperymencie polegającym na układaniu zdań z podanych wcześniej wyrazów. Osoby, które miały stworzyć zdania ze słów: czysty, uprane, itp, mieli bardziej tolerancyjne nastawienie do przypadków łamania norm, niż osoby, które układały zdania z neutralnych wyrazów. Źródło: www.geo.de

Poznasz Japończyka po emotikonach :)

Wschodni i zachodni krąg kulturowy różni wiele rzeczy. Jedną z nich jest podejście do okazywania emocji. W Japonii otwarte okazywanie uczuć nie jest w dobrym tonie. W Ameryce ludzie otwarcie wyrażają emocje mimiką, nawet jeśli nie są one tymi, które rzeczywiście odczuwają. Jeśli Amerykanin i Japończyk chce odczytać z twarzy nastawienie rozmówcy będzie obserwować inną część jego twarzy. Azjaci spoglądają na oczy, mieszkańcy USA na usta. Takahiko Masuda, Masaki Yuki i William Maddux sprawdzili to, prezentując badanym zdjęcia, pokazujące różne sygnały mimiczne ust i oczu. Np. na jednym zdjęciu oczy wskazywały na radość, ale usta były wykrzywione w grymasie smutku. Amerykańscy badani uznawali takie zdjęcie za wyraz smutku, japońscy widzieli w nich emocję radości. Zatem wnioski z badań mówią, że pochodzenie kulturowe decyduje o tym, w jaki sposób odczytujemy emocje z twarzy. Za ciekawostkę potwierdzającą ową konkluzję mogą posłużyć emotikony wykorzystywane w rozmowach przez internet. Radosny Japończyk zakończy zdanie w mailu znaczkiem ^_^, smutek wyrazi pisząc ;_;. Tymczasem Amerykanin (i Polak) gdy jest uśmiechnięty napisze :-), a gdy jest przygnębiony wyrazi to znaczkiem :-(. Azjaci zmienią wyraz oczu, Amerykanie i Europejczycy – ust. Źródło: www.geo.de

Frenologia, badania nad funkcjami mózgu

Na początku XIX wieku, dwaj naukowcy, Gall i Spurzheim, rozwinęli koncepcję funkcjonowania mózgu. Stwierdzili oni, że nasz umysł nie działa jako całość, ale jako wiele niezależnych od siebie ośrodków. Na podstawie swoich badań stworzyli mapę frenologiczną, ukazującą, która część mózgu jest odpowiedzialna za poszczególne aspekty osobowości. Na mapie przedstawili m. in. ośrodek odwagi, miłości do dzieci, mowy. Według idei twórców frenologii, można było rozpoznać cechy każdego człowieka, jego zdolności i ograniczenia poprzez badanie kształtu jego głowy. Bowiem wypukłości w konkretnym miejscu na czaszce miały stanowić o zwiększonych możliwościach w zakresie danej funkcji. Choć koncepcja „pokaż mi swoją głowę, a powiem ci kim jetseś”, nie została podtrzymana przez dalsze badania, to w ogólnym zarysie, frenolodzy mieli trochę racji. Współczesna neurofizjologia lokalizuje w poszczególnych płatach, częściach mózgu nasze fukcje: mowy, słuchu, ruchu, itd. Jednak nasze „centrum dowodzenia” jest znacznie bardziej skomplikowane niż określili to Gall i Spurzheim. Źródło: P. G. Zimbardo, F. L. Ruch „Psychologia i życie”, PWN, Warszawa 1998

Jaki jest kolor Twojego samochodu?

Jak wynika z badań rynku samochodowego w USA, istnieje zależność między kolorem posiadanego auta a nastawieniem do życia. Kierowcy mający pojazd w kolorach: białym, granatowym i srebrnym, to ci bardziej zadowoleni, plasujący się w górnej części skali szczęścia. Najbardziej przygnębieni okazali się właściciele samochodów w kolorze czarnym, trochę mniej załamani są według badań kierowcy aut czerwonych i żółtych. Najszczęśliwszymi kierującymi są natomiast amatorzy pojazdów w pełnym nadziei kolorze zielonym. Źródło: www.spiegel.de

Ach, te psy...

Niemiecki badacz, Reinhold Bergler z uniwersytetu w Bonn, przeprowadził ciekawe badanie. 420 mężczyzn i kobiet zostało poproszonych o opinię na temat pokazywanych im zdjęć. Wyniki badań wykazały, że sfotografowane kobiety, którym na zdjęciu towarzyszył pies, zostały przez wiekszość badanych osób ocenione bardzo pozytywnie. Ankietowani kierując się jedynie pierwszym wrażeniem, przypisywali im takie właściwości jak: samodyscyplina, cierpliwość i rodzinność. Właścicielki czworonogów określone zostały także jako pozytywnie nastawione do życia i dbające o zdrowie. Źródło: www.berlineronline.de

Paradoks wieku

Berlińscy naukowcy udowodnili, że osoby powyżej siedemdziesiątki czują się średnio o trzynaście lat młodziej niż wskazuje na to ich data urodzenia. W badaniach odkryto paradoks wieku: im jest się starszym, tym młodziej się czuje. Dlaczego tak się dzieje nie jest jeszcze wyjaśnione. Jednak ta subiektywna ocena własnego wieku nie jest stała. Gdy badani konfrontowali się ze swoim odbiciem w lustrze, ich ocena spadła do dziesięciu, a następnie do tylko siedmiu lat poniżej faktycznego wieku. Źródło: www.welt.de

Data ważności to sprawa względna

Czy wypilibyście przeterminowany napój w restauracji? Zapewne raczej zwrócilibyście uwagę kelnerowi i zażądalibyście zwrotu kosztów. A gdyby ten sam napój stał w waszej lodówce? Jeśli jesteście podobni do badanych przez Sankara Sena i Lauren G. Block, nie widzielibyście niczego złego w spożyciu takiego napoju. Nowojorscy naukowcy udowodnili, że posiadany, kupiony produkt ma dla nas wiekszą wartość niż ten nie należący do nas, stojący w sklepie. Dotyczy to również produktów szybko tracących świeżość. Zadziwiające jest, że badani nie mieli na uwadze jedynie swojego portfela, czyli nie chodzi tu o to, że nie chcemy marnować wydanych pieniędzy. Kluczowy jest fakt posiadania danego produktu. Ludzie są bardziej skłonni do wypicia przeterminowanego napoju gdy przekroczył datę ważności w ich własnej lodówce i co więcej, towarzyszy temu przekonanie, że taki produkt im nie zaszkodzi. Źródło: www.sciencedaily.com

Kłamstwo ma jednak związek z długością

Co działo się gdy Pinokio nie mówił prawdy? Podobno wydłużał mu się nos. Jak wynika z badań brytyjczyka Aidena Gregga, kłamstwa faktycznie mają związek z długością. Nie chodzi jednak o zmiany w fizjonomii a o długość wypowiedzi i czasu jaki zajmuje jej wykreowanie. Eksperyment, którym posłużył się Gregg był prosty. Pewnego dnia wręczył swoim studentom dwie ankiety. Polecił im, aby wypełniając pierwszą kłamali, a na pytania drugiej odpowiadali zgodnie z prawdą. Po porównaniu okazało się, że mijanie się z prawdą wymaga użycia wielu słów – te wypowiedzi studentów były o wiele dłuższe i bardziej nieskładne niż gdy odpowiadali na pytania zgodnie z rzeczywistością. Co więcej, wypełnienie „kłamliwego” kwestionariusza zajęło im aż o 30 procent więcej czasu. Źródło: www.welt.de

Efekt Jamesa Bonda?

Z badań brytyjskiego naukowca nad atrakcyjnością płciową wynika, że panie mają słabość do mężczyzn z niewielką acz widoczną blizną na twarzy. Tacy mężczyźni kojarzeni są z siłą i stanowczością i mają zdecydowanie większe szanse na zdobycie partnerki... ale tylko na krótką przygodę. Mało która z pań chciałaby Agenta 007 za męża... Źródło: www.spiegel.de

Świat bajek a rzeczywistość

Gdy czytamy czy oglądamy bajkę, nie dziwi nas fakt, że występujące w niej zwierzęta mówią, czują i zachowują się podobnie do ludzi. W niektórych bajkach robią to także przedmioty na codzień nieożywione. Nie dziwimy się temu, ponieważ taki jest świat fantazji, w którym wszystko jest możliwe. W kreskówce „Auta” przekonaliśmy się, że również samochody mogą cieszyć się, smucić, denerwować, robić na złość... Amerykańscy i austryjaccy naukowcy dowiedli, że fantazja scenarzystów niewiele odbiega od rzeczywistej tendencji ludzi do ... przypisywania samochodom ludzkich cech. Wygląd zewnętrzny i wewnętrzny auta odgrywa znaczącą rolę przy podejmowaniu decyzji o zakupie. Ale czy projektanci odpowiadający za ich wizerunek mają świadomość faktu, że niektórzy z nas widzą w pojazdach postacie o cechach ludzkich lub/i zwierzęcych? Osobom uczestniczącym w wyżej wymienionym, bardzo ciekawym badaniu, przednie reflektory aut naturalnie kojarzyły się z oczami, „grill” z nosem/ustami a całe auto w zależności od wyglądu uzyskiwało określoną „osobowość”! Niektóre wydawały się badanym agresywne, inne zaś – te o bardziej zaokrąglonych liniach – wywoływały uśmiech i wydawały się sympatyczne. Naukowcy tłumaczą wyniki badań wykształconą już w zamierzchłych czasach, przystosowawczą tendencją ludzi do pozyskiwania możliwie jak największej ilości informacji na podstawie wyglądu napotkanego osobnika. Była to bardzo przydatna skłonność – pozwalała na szybką orientację czy spotykamy kogoś kto nam sprzyja czy kogoś kto nam zagraża. A więc w naszej ewolucyjnie wykształconej naturze leży to, że postrzegamy „rysy twarzy” w tak różnych zjawiskach czy przedmiotach jak: chmury, skały, samochody, i in. Mnie również pewien model Toyoty kojarzy się niezmiennie z uśmiechniętym tygrysem, ciekawa jestem Waszych skojarzeń. Podzielcie się na forum :) Źródło: www.spiegel.de

Pieniądze sprzyjają egoizmowi

Naukowcy amerykańscy badali wpływ jaki mają pieniądze na zachowania i postawy ludzi. Okazuje się, że sama myśl o pieniądzach może spowodować, że badani reagują bardziej egoistycznie i są mniej nastawieni na współpracę z innymi. Przeprowadzone badanie polegało na czytaniu tekstów o tematyce nawiązującej do pieniądzy i innych tekstów a następnie na obserwacji tendencji do pomagania. Przeprowadzono je na grupie studentów. Po zakończeniu lektury asystent prosił badanych o pomoc w rozwiązaniu pewnego zadania. Ci studenci, którzy czytali tekst o pieniądzach, przeciętnie spędzali na pomocy asystentowi połowę tego czasu, jaki poświęcali temu studenci czytający inne teksty. Psychologowie uznają to za dowód na to, że pieniądze zwiększają chęć bycia samowystarczalnym i tym samym również zmniejszają tendencję do pomagania innym. Źródło: www.illvet.com

Pokaż mi jak śpisz a powiem ci jaki jesteś

Brytyjski badacz odkrył związek pomiędzy pozycją, jaką przyjmujemy we śnie a naszą osobowością. Najbardziej popularna jest tzw. pozycja embrionalna, tak spało 41 procent badanych. Te osoby wydają się być twarde, ale naprawdę są czułe i uczuciowe pod powierzchnią. Osoby, które śpią na plecach z rękami wzdłuż tułowia są beztroskie i ufne, ci którzy w czasie snu przybierają pozycję na brzuchu z rękami wokół poduszki są nerwowi i źle znoszą krytykę. Co ciekawe, podobno tylko 5 procent osób zmienia pozycję w czasie snu. Źródło:www.illvet.se

Inteligentni wegetarianie

Im dziecko inteligentniejsze tym większe prawdopodobieństwo, że jako dorosły zostanie wegetarianinem. Takie wyniki dały badania brytyjskiego naukowca z uniwersytetu w Southampton, który prześledził styl życia 8179 osób. Każda z osób badanych, przechodziła w wieku 10 lat test na inteligencję a obecnie była proszona o opisanie swoich zwyczajów żywieniowych. 365 uczestników okazało się wegetarianami, jednocześnie te osoby miały znacząco wyższy iloraz inteligencji zmierzony w dzieciństwie. To odkrycie może tłumaczyć dlaczego inteligentni, dobrze wykształceni ludzie są często zdrowsi. Wegetarianie znacznie rzadziej cierpią na dolegliwości związane z wysokim ciśnieniem, wysokim poziomem cholesterolu i choroby serca. Źródło:www.illvet.se

Pies podobny do pana. Mit czy prawda?

Często mówi się, że psy upodabniają się do ludzi lub odwrotnie, ludzie upodobniają się do swoich psów. Czy coś w tym jest? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Sfotografowano dziesiątki ludzi i ich psów, następnie zdjęcia rozdzielono i dano ochotnikom z poleceniem łączenia ich w pary. Okazało się, że w 64 procentach przypadków, domysły zgadujących potwierdziły się. Jednak dużo łatwiej było dopasować właścicieli do psów, gdy te były rasowe. Wynik znacznie wyższy od 50 % (które mogło być dziełem przypadku), może świadczyć na korzyść postawionej hipotezy. Można to wytłumaczyć naturalną skłonnością człowieka do szukania podobnych sobie, np. chętniej przebywamy w gronie ludzi o podobnych do naszych poglądach. Widocznie ta sama zasada działa w przypadku naszych pupili. Wybierając psa chcemy, by pasował do nas, do naszego charakteru, stylu życia a nawet cech zewnętrznych. Gdy mamy do czynienia z psem rasowym, możemy w 100 procentach przewidzieć jak nasz szczeniak będzie wyglądał po dorośnięciu. Inaczej jest w przypadku kundelków. Dlatego łatwiej było dopasować zdjęcia właścicieli i ich psów rasowych. Źródło: www.illvet.se

Widocznie Kaczyńscy mieli jednak przekonujacy program

Naukowcy z Uniwersytetu Princeton utrzymują, że siedmiu na dziesięciu wybranych przez społeczeństwo polityków, to osoby o najbardziej przekonywującym wyglądzie. Naukowcy poprosili ochotników o ocenę atrakcyjności, kompetencji, wiarygodności i uprzejmości wszystkich kandydatów do Senatu i Izby Reprezentantów w latach 2000-2004. W 70 procentach przypadków okazało się, że ci kandydaci, którzy byli ocenieni jako kompetentni, faktycznie wygrali wybory. Według badaczy, twarze o kanciastych rysach, z mocno zarysowanym podbródkiem łączymy podświadomie z kompetencją, natomiast twarze okrągłe, o dziecinnym wyglądzie, z małym nosem i dużymi oczami kojarzą się nam raczej z przyjazną naiwnością, a nie z umiejętnościami rządzenia krajem. Powyższe skojarzenia mogą posłużyć jako nieświadoma wskazówka w przypadku gdy wyborca nie jest do końca zdecydowany. Źródło: www.illvet.se

Outsiderzy łasuchy

Nikt nie lubi gdy nie wybiera się go na WF-ie do drużyny lub nie zaprasza na przyjęcia. Brak akceptacji społecznej może prowadzić również do szeregu negatywnych skutków w sferze zachowania, twierdzi Roy Baumeister z Florida State University. Swoją opinię opiera na eksperymencie, który przeprowadził. W jego trakcie, kilku osobom z grupy eksperymentalnej powiedziano w zaufaniu, jakoby nikt z ich grupy nie chciał z nimi współpracować. Osoby wykluczone z grupy wykazywały znacząco niższy poziom samokontroli. Byli agresywni, nie byli pomocni i znacznie bardziej niż inni badani ulegali pokusom. Gdy eksperymentatorzy przynieśli talerz ciastek, zjedli dwa razy więcej niż osoby, które czuły się akceptowane przez grupę. Źródło: www.illvet.se

Dlaczego wszystkie małpki wydają nam się podobne?

Jedno spojrzenie na klatkę z pawianami w zoo starczy, aby stwierdzić, że wszystkie wyglądają tak samo. Jednak jako dzieci potrafiliśmy rozróżnić wygląd poszczególnych małpek. Dowodzą tego badania Olivera Pascalis i jego kolegów z Uniwersytetów w Sheffield, Uniwersytetu Minnesota i University College London. Ich wyniki wskazują na to, że w wieku 6 miesięcy dzieci potrafią rozróżniać małpki. Jak to udowodniono? Dzieciom pokazywano najpierw zdjęcie jednej małpki, po pewnym czasie pokazywano im dwie: tą wcześniejszą i kolejną przedstawicielkę gatunku. Potem obserwowano ile czasu dzieci patrzyły na obie małpy. Dzieci interesują się nowymi rzeczami i wiadomo, że będą dłużej patrzyły na przedmiot lub człowieka, który jest dla nich nowy. Niemowlęta koncentrowały wzrok przede wszystkim na nowej małpce, co oznacza, że potrafiły odróżnić ją od pierwszej. W drugiej części badania, połowa dzieci była poddawana treningowi przez swoich rodziców. Regularnie pokazywali im oni obrazki z małpami. Gdy dzieci ukończyły 9 miesięcy, cała grupa ponownie przeszła badanie na odróżnianie małpich twarzy. Okazało się, że dzieci z grupy „trenujących” nadal widziały różnicę, podczas gdy pozostałe dzieci utraciły tę umiejętność. Powodem dlaczego ludzie dorośli nie potrafią rozróżniać poszczególnych małp jest właśnie brak codziennego treningu. Wszak na co dzień rzadko widujemy małpy a im rzadziej coś widzimy, tym mniej szczegółów postrzegamy przy ekspozycji. Ta właściwość naszego mózgu pozwala na bardziej drobiazgową obserwację tego, co nas otacza codziennie. Ta sama zasada tłumaczy naszą trudność w odróżnianiu poszczególnych przedstawicieli innej rasy np. Japończyków czy Aborygenów.

Lustra nie sprzyjają gimnastyce

Lustra w fitness clubach nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Kanadyjscy psychologowie przeprowadzili ankiety w grupie 58 kobiet, pytali w nich o stosunek do swojego ciała oraz o uczucia towarzyszące im przed i po sesji treningowej. Okazało się, że nawet te panie, które pozytywnie postrzegają swoje ciało, czują się gorzej, gdy w czasie treningu obserwowały sie w lustrze. Czuły się mniej odprężone i miały gorszy humor niż kobiety, które ćwiczyły w sali bez luster. Źródło: www.welt.de

Najstarsi z rodzeństwa odnoszą częściej sukcesy

Kjell Salvanes z Norwegian School of Economics, twierdzi, że najstarsze dzieci przewyższają swoich młodszych braci i siostry w wynikach szkolnych o jedną klasę (oczywiście porównując ich wyniki w tym samym wieku). Najstarsze dzieci często przejmują odpowiedzialność i opiekują się młodszym rodzeństwem. Uczą się przy tym jak przekazywać innym informacje. Dzięki tym umiejętnościom zyskują przewagę w szkole i na rynku pracy, uważa Salvanes. Również rola rodziców i ich postępowanie w stosunku do najstarszych ma tu znaczenie. Wymagają od nich więcej a przy tym poświęcają im wiele uwagi, mówi Salvanes. W efekcie: młodsze rodzeństwo zarabia zwykle mniej niż najstarsi. A pierworodne córki rzadziej niż ich młodsze siostry zachodzą w ciążę jako nastolatki. Źródło: www.welt.de

Głodni mężczyźni lubią krągłe kobiety

Naukowcy z Uniwesytetu Standforda i Uniwersytetu Nowojorskiego, odkryli, że pozycja finansowa i uczucie głodu wpływają na postrzeganie atrakcyjności. Eksperyment polegał na wzbudzaniu w badanych (studentach) poczucia, że są albo bogaci (pierwsza grupa) albo ich sytuacja finansowa nie jest najlepsza (druga grupa). Następnie badano preferencje. Okazało się, że osoby które czuły się bogate, jako atrakcyjne określały szczupłe panie, natomiast studenci "biedni" woleli kobiety o pełniejszych kształtach. Powyższa zależność występuje tylko w przypadku mężczyzn – wśród studentek nie zaobserwowano podobnej prawidłowości. Kolejnym czynnikiem, który wpływał na atrakcyjność kobiet było poczucie głodu. Głodni panowie gustowali w bardziej kobiecych kształtach. Naukowcy uważają, że tłumaczy to różnice w kanonach urody w kulturach bogatych i biedniejszych. Źródło: www.welt.de

Nowa jednostka chorobowa internautów

Zdobycze techniki wyzwalają w nas wiele stresu. Opisano już syndrom road rage, czyli niecierpliwości za kierownicą, teraz czas na mouse rage. Brytyjskie Social Issues Research Centres (SIRC) przebadawszy 2500 internautów odkryło a raczej nazwało pewne zjawisko, które dotyka użytkowników komputera w trakcie zbyt wolnego ładowania się strony lub nagłego wyskakiwania kolorowych grafik na ekranie. Badania potwierdziły to, co obserwujemy u siebie lub swoich kolegów: tylko część z nas potrafi spokojnie odczekać aż do końca ładowania się powolnej strony. Zdecydowana większość zaczyna się denerwować. Występują u nich typowe symptomu stresu: serce przyspiesza bicie, ręce zaczynają się pocić i zaczynają bezsensownie klikać lub nawet robić krzywdę myszce. Taka reakcja ma daleko idące skutki dla naszego organizmu: cierpi nasz układ krążenia, układ nerwowy i odpornościowy. Zatem strzeżcie się mouse rage – jego skutki mogą okazać się groźne. Źródło: www.spiegel.de

Kobiety w zaawansowanej ciąży i porządki

Wysprzątany dom nigdy nie jest dostatecznie czysty dla kobiety w zaawansowanej ciąży, tak wynika z obserwacji naukowych. Pomimo, że wszystko jest lśniące i wypucowane, przyszłe mamy rzucają się w wir porządków. Nawet wówczas gdy same przyznają, że ich działanie nie jest podyktowane obiektywną potrzebą. Naukowcy tłumaczą to zachowanie kobiet w ostatnich tygodniach ciąży w następujący sposób: po pierwsze, może ono być podyktowane instynktem podobnym do tego, który panuje w świecie zwierząt - zwierzęta przygotowują się do nadejścia potomstwa poprzez budowanie lub poprawianie gniazda – co w warunkach ludzkich można porównać do sprzątania mieszkania. Drugie wyjaśnienie jest natury bardziej psychologicznej: lęk bądź zdenerwowanie mogą wzmagać niektóre wzorce zachowania. A więc kobiety, które czują się niepewnie w sytuacji zbliżającego się porodu, ogarnia obsesja sprzątania. Pod warunkiem, że symptomy ustają po pojawieniu się dziecka na świecie, nie jest to powód do obawy, jest to zupełnie normalne. Źródło: www.welt.de

Dlaczego klaszczemy?

Zwyczaj klaskania po dobrym wystąpieniu jest tak starą tradycją, że nie sposób dojść do tego, skąd się wziął. Już rzymski cesarz Neron, żyjący w latach 37-68 N.E. był oklaskiwany po lekturze swoich wierszy. Jednak w jego przypadku nie były to spontaniczne brawa, aby zyskać aplauz wynajmował do tego celu profesjonalnych klakierów. Klaskanie w ręce jest bardzo praktycznym zwyczajem. Można sobie wyobrazić inny sposób wyrażania uznania jak np. okrzyki, jednak to spowodowałoby potworny hałas, gdyż publiczność nie wołałaby z pewnością chórem. Klaskanie wywołuje natychmiastowe poczucie wspólnoty. Łatwo to zrobić w jednym rytmie a ponadto gdy jedna osoba zaczyna klaskać, pozostałe szybko do niej dołączają, można więc powiedzieć, że brawa są zaraźliwe.

Pozytywny nastrój zwiększa szanse na wygraną

Dobry humor jest czynnikiem psychologicznym mającym największe znaczenie w powodzeniu. Udowadnia to badanie angielskich naukowców przeprowadzone na 33 graczach krykieta uczestniczących w mistrzostwach sportowych. Przed każdym meczem zawodnicy wpisywali w komputer dane na temat swojego stanu psychicznego. Pytano ich o ich humor, w jakim stopniu czują się spokojni, jak duży poziom energii odczuwają oraz jak duża jest ich wiara w siebie. Po meczu także odpowiadali na pytania, tym razem o to jak poszło im w czasie meczu. Rezultaty wykazały związek pomiędzy dobrym samopoczuciem, humorem a dobrym występem w meczu. Żaden z czynników nie przewidywał tak dokładnie powodzenia na stadionie jak dobry nastrój.

Oglądanie telewizji niewskazane

Australijscy naukowcy podają, że zbyt częste oglądanie telewizji działa negatywnie na starsze osoby. Badani w przedziale wiekowym 60-92 lata, którzy oglądali dziennie więcej niż 6 godzin telewizję, łączyli z pojęciem wieku negatywne słowa takie jak: koniec życia, bezradny, chory. Łączyli te słowa z wiekiem dużo częściej niż osoby, które oglądały telewizję krócej niż jedną godzinę dziennie. Jak tłumaczył jeden z badanych: telewizja przedstawia często ludzi starszych jako słabych, niewiele wnoszących do społeczeństwa. Źródło: www.welt.de

Mini odbiera kompetencje

Naukowcy z uniwersytetu w Appleton dowiedli, że ubiór podkreślający nazbyt figurę plus buty na obcasach mogą zaszkodzić kobietom w karierze. Panie na wyższych stanowiskach, które ubierają się seksownie są spostrzegane jako mniej kompetentne przez swoich kolegów.Źródło: www.welt.de

Zapach cytryny wzmacnia chęć do porządków

Cytrynowy zapach powoduje, że klienci stołówki pozostawiają swój stolik bardziej czysty. W ciekawym eksperymencie Roba Hollanda, sprawdzano czy zapachy podświadomie wpływają na zachowanie ludzi. W pachnącym cytrynowym środkiem do czyszczenia pomieszczeniu, częstowano studentów kruszącym się mocno keksem. Okazało się, że sprzątali oni stół z okruszków trzy razy częściej w porówaniu z badanymi, którzy nie czuli zapachu cytryny. Dodatkowo pytano się badanych o to, co jeszcze mają do zrobienia w tym dniu. Spośród tych, którzy czuli zapach, aż 36 % odpowiadało, że musi jeszcze sprzątnąć. Bez działania pachnącego środka, badani wymieniali robienie porządków tylko w 11 % przypadków. Źródło: www.welt.de

Zapachy w aucie

Zapachy wpływają na wiele sfer naszego życia, dotychczas najwięcej badań dotyczyło feromonów i zapachów w kontekście seksualności. Członkowie angielskiego Royal Automobile Club przedstawili ciekawe wyniki badań nad zapachami i ich wpływem na osoby kierujące pojazdami. Okazało się, że zapach lawendy, rumianku lub jaśminu nie jest wskazany, bowiem może podziałać za bardzo odprężająco i nasennie. Natomiast woń świeżego pieczywa wzmaga głód i zdenerwowanie. Zapach świeżej, zielonej trawy, sosny lub kwiatów jest również ryzykowny – rozmarzeni tym aromatem kierowcy czują się bardziej wolni i mocniej wciskają pedał gazu. Ogólnie, bardziej zdecydowane zapachy rozpraszają kierowców. Zapachy mogą także wpływać pozytywnie na kierujących, np. „choineczka” o zapachu cytryny lub kawy w aucie zwiększa koncentrację. Mięta lub cynamon – studzą nerwy, a więc zmniejszają porywczość za kółkiem. Ten, kto myśli, że naturalny zapach w samochodzie jest najlepszy, myli się - brak zapachu wzbudza niepokój. Źródło: www.goetzis.com

Lepsze szanse na zamążpójcie dla samotnych matek synów

Według badań Shelly Lundberg i Elainy Rose z Uniwersytetu Waszyngtońskiego samotnym mamom synów łatwiej znaleźć mężów niż ich koleżankom mającym córki. Mamy chłopców aż o 10 % częściej wychodzą za mąż. Jeśli chodzi o zawarcie małżeństwa z biologicznym ojcem dziecka, przewaga rośnie do 40%. Nie ma jednoznacznej interpretacji tych wyników. Można jedynie spekulować, że np. ojcowie łatwiej identyfikują się z synami chętnie dzieląc się z nimi swoimi zainteresowaniami a zatem łatwiej znaleźć im wspólną płaszczyznę porozumienia. Także matki szukają męskiego wzorca dla swoich synów. Z drugiej zaś strony kobiety postrzegają swoje córki jako przyjaciółki, co może obniżać ich dążenie do zawarcia związku małżeńskiego. W konsekwencji więcej dziewczynek niż chłopców dorasta w rodzinach bez ojca.

Dobre żarty są jak kokaina

Śmieszny żart wywołuje w mózgu reakcję podobną do tej, którą wywołuje zażycie kokainy – donosi Allan Reiss z Uniwersytetu Stanforda. Reakcję mózgu badano za pomocą rezonansu magnetycznego. Okazało się, że naprawdę zabawne żarty aktywowały w mózgu ośrodek nagrody, który wzbudza również działanie kokainy. Nieśmieszne dowcipy nie powodowały reakcji tego ośrodka. Naukowcy mają nadzieję, że wyniki tego badania wspomogą lepsze rozpoznanie depresji.

Fast food uzależnia ?

Naukowcy z uniwersytetu z Princeton odkryli wskazówki na to, że fast food może uzależniać. W badaniach laboratoryjnych, myszy, którym podawano pożywienie o dużej zawartości cukru i tłuszczu, a którym następnie zmieniono dietę, wykazywały objawy abstynencji. Tłumaczy się to tym, że żywność o wysokiej zawartości tłuszczu i cukru wywołuje wydzielanie tzw. hormonów szczęścia. Nagła redukcja tych składników w organizmie skutkuje reakcją podobną do odstawienia narkotyków: niepokojem, lękliwością i drżeniem.

Decyduj spontanicznie

Decyzja o kupnie auta czy mieszkania spędza ci sen z powiek? Nie zastanawiaj się zbyt długo. Według najnowszych badań holenderskiego psychologa, Dijksterhuisa, dwie doby w zupełności wystarczą, aby podjąć dobrą decyzję. Analizując proces podejmowania decyzji o kupnie, odkrył, że ludzie, którzy podejmują decyzję zbyt wolno, nie są w efekcie zadowoleni z zakupu.

Politycy mieli mało przyjaciół

Osoby, które nie miały przyjaciół w dzieciństwie, często w życiu dorosłym zostają politykami. Takie wnioski wynikają z badań brytyjskich naukowców. Tłumaczy się to tym, że w polityce nie ma ryzyka odrzucenia, ponieważ członków partii się nie dobiera. Jak donosi "The Daily Telegraph", badania zostały przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Essex na 16000 badanych urodzonych w kwietniu 1970. Metoda badania była następująca: z badanymi przeprowadzano wywiady w wieku 5, 10, 16 , 26 i 30 lat. W wieku 10 lat rozmawiano z nimi między innymi o przyjaciołach. Pytano także ich nauczycieli o oszacowanie popularności wśród rówieśników takiego młodego człowieka. Okazuje się, że ówcześni outsajderzy, słabo zintegrowani z klasą, stosunkowo często są aktywnymi członkami partii politycznych lub działaczami kościelnymi. W takich warunkach mogą lepiej nawiązywać kontakty i wzbudzać zainteresowanie, jakiego być może nie zyskaliby w gronie przyjaciół, bez wspomagających struktur organizacji.

Jak trafić do sumienia studentów?

Fotografia wpatrujących się w nas intensywnie oczu wystarcza, abyśmy bardziej przestrzegali reguł. Takiego niezwykłego odkrycia dokonali badacze z Newcastle University. Przeprowadzili oni ciekawy eksperyment: W uniwesyteckiej stołówce, nad skrzynką, w którą wrzuca się pieniądze za napoje, umieszczali różne obrazki. Najpierw umieścili tam zdjęcie przedstawiające kwiaty. Kwota, którą studenci płacili za napoje była bardzo daleka od właściwej. Jak się jednak okazało, wystarczyło powiesić nad skrzynką wizerunek oczu, by studenci zaczęli być bardziej uczciwi.

Dlaczego boimy się ciemności?

Strach to najstarszy mechanizm, w który człowiek został "wyposażony". Jego funkcją jest szybka reakcja. Strach powstaje w przypadku gdy zasoby, (np. maczuga człowieka pierwotnego) są niewspółmierne do zagrożenia (atak tygrysa). Strach powoduje, że organizm w krótkim czasie jest przygotowany do ataku lub ucieczki. Problem polega na tym, że w ciemnościach nie potrafimy ocenić czy coś nam zagraża, dlatego przeceniamy niebezpieczeństwo np. ataku i boimy się "na wyrost". Nasze zmysły nie są przystosowane do nocnego życia, więc spodziewamy się najgorszego i czujemy się niepewnie. Niektórzy z nas lepiej potrafią maskować obawę, inni nie potrafią opanować strachu, czego powodem mogą być ich wcześniejsze negatywne doświadczenia związane z ciemnością.

Szczęśliwi rodzice = piękniejsze córki

Rozwód i nieszczęśliwe małżeństwo może wpływać na wygląd dzieci. Tak wnioskują naukowcy ze szkockiego University of St Andrews. Zbadali oni przeszłość 229 kobiet a następnie przeprowadzili sondaż na temat atrakcyjności wyglądu tychże kobiet. Jak się okazało, panie, które pochodziły ze szczęśliwych rodzin, były oceniane jako bardziej atrakcyjne i zdrowsze niż te, które były dziećmi rozwiedzionych rodziców.

Obalenie mitu o gadatliwych kobietach?

Badania duńskich naukowców wskazują, że mimo powszechnie panującej opinii, to panowie mówią więcej. Przedstawiciele obu płci komunikują się bowiem w odmienny sposób. Kobiety zwykle podtrzymują rozmowę zadając pytania i wypowiadając komentarze. Natomiast mężczyźni zachęceni, chętnie prowadzą długie monologi. Badania wykazują, że średnio w rodzinach to ojcowie mówią do 65 % czasu. Ponadto, w przypadku mężczyzn, rozmowa przybiera często formę rywalizacji – kiedy jedna osoba skończy opowiadać, druga powinna rozpocząć jeszcze ciekawszą historię. Kiedy rozmawiają ze sobą kobiety, jest to prawdziwy dialog, w którym obie strony wymieniają się opiniami, komentarzami i ripostami.

Czerwony kolorem zwycięzców

Sportowcy, którzy występują podczas zawodów w czerwonych strojach, mają większe szanse na wygraną. Taki jest efekt badania, podczas którego analizowano rezultaty zawodników czterech dyscyplin sportowych podczas igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku. Brytyjscy naukowcy przeanalizowali wyniki w takich dyscyplinach jak: boks, taekwondo i zapasy w stylu wolnym i klasycznym. Okazało się, że w trzech z czterech przypadków, zawodnicy w czerwonych strojach wygrywali (jak wiadomo, kolor, w jakim występuje sportowiec jest losowany). Wyjaśnieniem tego fenomenu może być fakt, że kolor czerwony jest postrzegany jako kojarzący się z siłą, agresją i dominacją, a to z kolei może wpływać na to, że przeciwnik nieświadomie odczuwa lęk przed zawodnikiem w czerwieni.

Kreatywność wzrasta w pozycji horyzontalnej

Najlepsze pomysły przyjdą nam do głowy, jeśli wyciągniemy się na kanapie. Doktor Darren Lipnicki z Australian National University, w swoich badaniach poprosił 20 osób, aby rozwiązali 32 anagramy, zadanie polegało na próbie utworzenia nowych słów z pięciu podanych liter. Badani rozwiązywali część zadań na stojąco, część na leżąco. Okazało się, że zadania rozwiązywane na leżąco były wykonywane szybciej. Badani często doświadczali uczucia olśnienia, gdy kładli się w pozycji na plecach. Przeciętny czas rozwiązywania anagramów w pozycji horyzontalnej wyniósł 26,3 sekund, podczas gdy w pozycji stojącej badani musieli przeznaczyć na wykonanie zadania 30 sekund.

Muzyka ułatwia długi sen

Jeśli masz problemy z zasypianiem, posłuchaj przed snem rozluźniającej muzyki. Wystarczy 45 minut, aby łagodne dźwięki podziałały jak tabletka nasenna, a nawet lepiej, bo bez żadnych skutków ubocznych. Taiwańscy naukowcy przebadali 80 starszych osób z zaburzeniami snu. Części z nich proponowali słuchanie muzyki, druga połowa nie robiła nic przed snem. Te osoby, które wybrały muzykę, spały zdecydowanie spokojniej i lepiej się czuły po przebudzeniu. Słuchanie muzyki przed snem wpłynęło pozytywnie również na fizyczną formę badanych. Łagodne dźwięki obniżyły ciśnienie krwi i częstotliwość oddechu.

Dlaczego lubimy różne rodzaje jedzenia?

Dlaczego jedni przepadają za oliwkami a niektórzy nie wezmą ich do ust? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Poza smakiem dużą rolę odgrywają w tej sprawie czynniki psychologiczne. Przede wszystkim doświadczenia z dzieciństwa. Jeśli na przykład w pierwszych latach życia byliśmy stale zmuszani do jedzenia kaszy manny, z pewnością nie będziemy za nią przepadać w życiu dorosłym. Jest też możliwe, że jedzenie, które zjedliśmy bezpośrednio przed chorobą, skojarzymy jako szkodliwe. Mimo, że przyczyna choroby była zupełnie inna. Upodobania do pokarmów zmieniają się wraz z wiekiem. Zmniejszenie wrażliwości kubków smakowych oraz zmiany hormonalne mogą zmienić nasze odczucia smakowe. Jako dzieci zwykle nie przepadamy za mocno przyprawionymi potrawami. Jeśli jednak stale jesteśmy przyzwyczajani do tych samych smaków, jest duża szansa, że w końcu je polubimy. Wszak zdarza się rzadko, że ktoś polubi "od pierwszego smaku" piwo, oliwki czy potrawy przyprawione mocno curry. Poza tym, w trakcie ewolucji ludzie nauczyli się unikać potraw gorzkich czy pokarmów, które nie wyglądają lub nie smakują jak powinny, np. miękkie herbatniki lub słone truskawki.

Telewizja pogrubia

Osoby z branży telewizyjnej od dawna są świadome tego, że inaczej wyglądają w "okienku" niż w rzeczywistości. Mawia się, że telewizja dodaje mniej więcej 4 kilogramy do prawdziwej wagi. Dwoje psychologów z Uniwersytetu w Liverpoolu, przeprowadziło badania, w których badani oceniali wagę znanych prezenterów oglądając ich na żywo i w telewizji. Większość stwierdziła, że prezenterzy wyglądają grubiej prowadząc swoje programy. Różnica oscylowała wokół 5 %. Szczególnie kobiety wydawały się cięższe. Według jednego z badaczy, Richarda Katto, różnice w spostrzeganiu wagi znanych osób, wynikają z faktu, że obraz telewizyjny opiera się na przekazie z jednego oka - obiektywu kamery, podczas gdy zwykle widzimy rzeczywistość dwojgiem swoich oczu. Pojedyncze oko kamery sprawia, że obraz jest bardziej płaski i szeroki.

Jak daleko możemy posunąć się w zazdrości?

Nie tylko Polacy zachowują się jak Kargul i Pawlak. Szwedzcy naukowcy wyliczyli jak daleko posuną się ludzie w sytuacji, gdy innym powodzi się lepiej materialnie. Badani mieli za zadanie grać w grę komputerową, w której mogli odbierać pieniądze innym graczom. Gracze byli anonimowi, co sprzyjało nieskrępowanym zachowaniom. Okazało się, że uczestnicy badania byli skłonni poświęcić część swoich pieniędzy, aby odebrać fundusze zwycięzcom. Zgodnie z zasadami, można było odebrać 100 koron, pod warunkiem, że zapłaci się 25 koron ze swojego budżetu. Większość graczy wykazała chęć wydania własnych pieniędzy w celu ograbienia przeciwnika.

Myślenie uzależnionych od hazardu

W wielu krajach ilość osób uzależnionych od gier hazardowych stale wzrasta i staje się problemem równie częstym co alkoholizm. Dwóch australijskich badaczy postanowiło prześledzić tok myślenia hazardzistów, podczas ich kompulsywnej gry. Okazało się, że 75 % osób poddanych badaniu, podczas grania na jednorękim bandycie, myślała w sposób zupełnie nieracjonalny. Wielu z nich sądziło, że potrafią przewidzieć kolejny wynik, bazując na wcześniejszych. Często również uważali, że poprzez lżejsze lub gwałtowniejsze ruchy dźwignią mogą wpływać na grę. Niektórzy nawet obdarzali maszynę ludzkimi cechami, np. uważali, że robią im na złość, gdy wynik był ponownie negatywny.

Źródło: www.illvet.se



| Portal Psychologiczny | Testy Psychologiczne |

Darmowe statystyki